Hołd dla bezimiennych ofiar mordu w Lesie Rudzickim
By ocalić od zapomnienia – przedstawiciele okolicznych samorządów, Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, dyrektorzy jednostek kultury i instytucji, młodzież szkolna, mieszkańcy Konina spotkali się dziś - w 85. rocznicę mordu w Lesie Rudzickim – w miejscu kaźni około tysiąca pięciuset żydowskich kobiet, mężczyzn i dzieci!
Jesienią 1941 roku, na przełomie września i października, Niemcy sprowadzili do lasu w pobliżu Rudzicy i Niesłusza blisko 1500 żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci - mieszkańców Konina, Kleczewa, Skulska, Słupcy i innych okolicznych miejscowości, przetrzymywanych od lata 1940 roku w gettach zbiorczych w Rzgowie, Grodźcu i Zagórowie. Tam ich rozstrzeliwano, a część mordowano w ruchomej komorze gazowej. To jednak nie koniec dramatycznych wydarzeń, których świadkiem był Las Rudzicki. Wiosną 1944 roku Niemcy wrócili na to miejsce, aby zatrzeć ślady zbrodni: wydobyli ciała z grobów, spalili je, a prochy rozrzucili po okolicy. – Spotykamy się tu w poczuciu ludzkiej solidarności z ich straszliwą śmiercią, w poczuciu obowiązku pamiętania o tej tragedii, która wydarzyła się na tym i na wielu innych miejscach. Zapraszam do przeżywania tych chwil, do przywracania pamięci i do swoistego przysięgania samym sobie, że tak długo, jak my trwać będziemy, nie zapomnimy o tej tragedii i jednocześnie będziemy pamięć o niej przekazywać naszym potomnym – mówił wójt Andrzej Nowak.
Cicha uroczystość zorganizowana przez samorząd gminy Kramsk i sołectwo Rudzica, podczas której zmówiono modlitwę ekumeniczną, miała na celu właśnie podtrzymać pamięć o mieszkańcach Rzgowa, Grodźca, Konina, Słupcy, Kleczewa, Skulska, Zagórowa i innych miejscowości regionu, których życie zostało przerwane przez niemieckiego okupanta. – Pamiętamy o tych, których imiona często nie zachowały się w dokumentach, ale których los pozostał wpisany w tę ziemię – apelowano.
Druga część wydarzenia odbyła się w remizie OSP Rudzica, gdzie na gości czekał Bartłomiej Grzanka, kierownik byłego niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmie nad Nerem, który opowiedział zebranym o machinie śmierci, która działała podczas II wojny światowej na terenie ówczesnego powiatu konińskiego. Przy kawie i herbacie, Alicja Kobus - przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Poznaniu, podziękowała za wyjątkową uroczystość, pamięć i szacunek dla ofiar.
.jpg)
.jpg)

.jpg)

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!